Z dzieckiem w hotelu. Jak nie uprzykrzyć życia innym gościom?

Rodziny z dziećmi stanowią bardzo ważną grupę gości hotelowych, zwłaszcza w sezonie urlopowym. Nie jest jednak tak, że mogą robić co im się żywnie podoba, „bo zapłacili”. W hotelu mieszkają również single czy bezdzietne pary, które także mają prawo do swobodnego wypoczynku. Jedziesz z dzieckiem do hotelu? W takim razie dowiedz się, jak nie uprzykrzać życia innym gościom i nie narazić się na słuszne pretensje.

Dziecko pod stałą kontrolą

Zaczniemy od najbardziej oczywistej, ale zaskakująco często lekceważonej zasady. Za zachowanie i bezpieczeństwo dziecka w 100% odpowiadają jego rodzice. Nie obsługa, nie ratownik, nie kelnerzy czy animatorzy. To rodzic wyznacza granice, których dziecko nie może przekraczać. To również on będzie się musiał zmierzyć z konsekwencjami wybryków swojej latorośli.

Wybierając się na wakacje do hotelu z dzieckiem miej więc pełną świadomość, że to nie będzie błogi, bezstresowy wypoczynek. Musisz przez cały czas kontrolować, co robi Twoja pociecha, czy akurat nie pakuje się w kłopoty i czy nie gra na nerwach innym gościom.

Zachowanie w basenie

Hotelowy basen jest przeznaczony dla wszystkich gości. Osoby dorosłe mają pełne prawo z niego korzystać i czuć się w nim bezpiecznie oraz komfortowo. Nie może więc być tak, że Twoje dziecko będzie „panem i władcą” basenu. Nie akceptuj przekraczania granic bezpiecznej zabawy. Dziecko nie powinno przesadnie hałasować, bez opamiętania chlapać innych wodą czy skakać „na bombę”, kiedy jest to wyraźnie zakazane.

W restauracji

Dzieci potrafią dać się we znaki pozostałym gościom podczas wspólnych posiłków. Hotelowa restauracja jest miejscem, w którym każdy powinien mieć możliwość swobodnego zjedzenia posiłku we względnym spokoju. Nie dopuść więc do tego, aby Twoje dziecko krzyczało wniebogłosy, biegało po restauracji czy rozrzucało  jedzenie.

W dobrym zwyczaju jest, aby to rodzic poszedł z dzieckiem po jedzenie i nakładał mu na talerz to, czego pociecha sobie zażyczy. W ten sposób nie tworzą się kolejki do bemarów, nie ma również ryzyka powstania ogromnego bałaganu na podłodze (co mogłoby być wręcz niebezpieczne dla pozostałych gości).

Nie napisaliśmy tego poradnika, żeby zniechęcić Cię do wyjazdu do hotelu z dzieckiem. Z doświadczenia wiemy natomiast, że gros rodziców prezentuje postawę roszczeniową i aż do przesady stosuje metody  bezstresowego wychowania, na czym cierpią pozostali goście. Weź sobie te porady do serca, a przekonasz się, że i Ty na tym skorzystasz.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.