Wykupiona wycieczka to nie zawsze gwarancja spokoju. Czym może Cię niemile zaskoczyć biuro podróży?

Maciej Piwowski
26.04.2018

Teoretycznie sprawa jest prosta. Idziesz do biura podróży, wybierasz wycieczkę, która najbardziej Ci odpowiada, płacisz zaliczkę i już możesz niecierpliwie czekać na swoje wymarzone wakacje. Nie tak szybko! Nawet fakt, że wycieczkę organizuje profesjonalne biuro podróży, nie daje jeszcze gwarancji całkowitego spokoju. Co może pójść nie tak? Wbrew pozorom touroperatorzy potrafią niemile zaskoczyć swoich klientów na wiele sposobów.

Zmiana miejsca wylotu

Jest to spora niedogodność dla osób, którym rzeczywiście bardzo zależało na wylocie z konkretnego miasta, bo np. w nim mieszkają. Jeśli uzależniałeś wybór oferty od tego, że biuro gwarantuje rozpoczęcie podróży z np. Gdańska, a na kilka tygodni przed wyjazdem dowiadujesz się o zmianie miejsca wylotu, masz prawo nieźle się zdenerwować. Na szczęście w takiej sytuacji klient ma prawo odstąpić od umowy. Co jednak z tego, skoro najlepsze oferty w innych biurach już dawno zostały wyprzedane?

Zmiana godzin wylotu

Jest nieco mniej uciążliwa niż zmiana miejsca wylotu, ale także potrafi dać się turystom w kość. Szczególnie w sytuacji, gdy np. miałeś wylecieć o 15, a nagle okazuje się, że wylot został przesunięty na środek nocy. To duży problem, szczególnie dla rodzin z małymi dziećmi.

Co więcej, zmiana godziny wylotu może się wiązać z tym, że faktyczny czas spędzony na miejscu będzie wyraźnie krótszy. Turysta otrzymuje więc – pisząc obrazowo – mniej „wycieczki w wycieczce”. Biura podróży niestety zastrzegają sobie prawo do zmiany godzin wylotu, ponieważ są tutaj uzależnione od czarteru.  

Zmiana hotelu

Tak, biuro podróży może podjąć decyzję o tym, że klienci nie spędzą wykupionego pobytu w hotelu, za który zapłacili. Powody bywają bardzo różne: hotel mógł np. ogłosić upadłość, nagle rozpocząć prace remontowe czy po prostu wypowiedzieć umowę touroperatorowi. Zmiana hotelu musi się jednak odbyć na konkretnych zasadach. Przede wszystkim nowy obiekt nie może odbiegać standardem od tego, za który pierwotnie zapłacili turyści.

Brak nazwiska turysty na liście pasażerów/gości hotelu

No cóż, zdarza. Wówczas jest naprawdę bardzo nerwowo. Do takich sytuacji zwykle dochodzi wtedy, gdy klient wykupuje wycieczkę na ostatnią chwilę, np. dzień przed wylotem i korzysta przy tym z usługi internetowego pośrednika. Na szczęście wszystko można wyjaśnić na miejscu, ale z pewnością nikt nie chciałby rozpoczynać urlopu od takich wątpliwych wrażeń.

Podsumowując: wykupienie wycieczki w biurze podróży jest oczywiście opcją dla osób, które lubią mieć święty spokój. Trzeba sobie natomiast zdać sprawę, że on nie zawsze jest w standardzie.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Na naszej stronie korzystamy z plików cookies w celu spersonalizowania reklam, więcej informacji.