Marzy Ci się samodzielna podróż do Australii? Tego nie przeczytasz w przewodnikach!

Australia jest jednym z tych kierunków, które śmiało można określić mianem podróżniczych marzeń. Odległy kraj (i kontynent w jednym), fascynująca przyroda, egzotyka, bajeczne plaże, przyjaźnie nastawieni mieszkańcy, świetna pogoda. Brzmi idyllicznie, nie sądzisz? Do tego stopnia, że ten obraz wydaje się być mocno naciągany. Planując samodzielną podróż do Australii musisz mieć świadomość, ze wcale nie będzie perfekcyjnie, a wiele rzeczy niemiło Cię zaskoczy. Kilka z nich wymieniamy w naszym poradniku.

To jest naprawdę daleko!

Jakby nie kombinować, nie możesz liczyć na to, że podróż do Australii minie Ci szybko, lekko i przyjemnie. To będzie udręka – uwierz na słowo. Łącznie spędzisz w powietrzu minimum 24-25 godzin, a do tego dochodzi czas oczekiwania na przesiadkę (nie ma bezpośrednich połączeń na kontynent australijski z Europy). Przygotuj się więc na 3 dni wyjęte z życiorysu – i to tylko w jedną stronę!

Gwarantowana pogoda?

Nie do końca! Nie wszyscy wiedzą, że w Australii także jest zima, która – jak na tamtejszy klimat – potrafi być naprawdę zimna. Jeśli więc zdecydujesz się odwiedzić Australię w okresie polskiego lata, to nie zdziw się, gdy na miejscu zastaniesz 10-13 stopni, deszcz i silny wiatr. W dodatku w Australii nie stosuje się izolacji budynków, a więc równie zimno będzie w pokojowym hotelu.

Z kolei osoby wybierające się na Antypody w czasie australijskiego lata mają oczywiście gwarancję świetnej pogody, choć muszą pamiętać o straszliwych upałach. Zwiedzanie czegokolwiek w temperaturze ponad 40 stopni jest udręką.

Koszty na miejscu

Postawmy sprawę jasno: Australia jest drogim krajem dla turysty z Polski. Nie licz na to, że uda Ci się spędzić tam dwa tygodnie w cenie wczasów all inclusive w Grecji czy w Egipcie. Będzie kilkakrotnie drożej – zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę biletów lotniczych.

Owszem, do Australii wybierają się też tzw. backpakersi, którzy raczej nie mogą się pochwalić grubymi portfelami. Pamiętaj jednak, że gros z nich podejmuje w tym kraju dorywczą pracę, aby móc sfinansować swoje wojaże. Jeśli Ty nastawiasz się na zwykły wypoczynek, to niestety musisz wcześniej zgromadzić pokaźny budżet wakacyjny.

Jak widzisz z tą Australią wcale nie jest tak kolorowo, jak się powszechnie uważa. Wiele osób kieruje się niestety hurraoptymistycznymi stereotypami, a na miejscu czeka je zawód. Australia nie jest rajem, choć jeśli zaakceptujesz wszystkie wymienione minusy, z pewnością docenisz niezwykłość i atrakcyjność turystyczną tego kraju.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.