
Na taką zmianę czekaliśmy od dawna. Parlament Europejski chce, aby każdy pasażer lecący samolotem na terenie Unii miał mieć prawo do zabrania na pokład bagażu podręcznego bez żadnych opłat. To oczywiście nic nowego, natomiast przepisy ujednolicą wymiary bagażu – i to na korzyść podróżnych.
Zgodnie z decyzją europarlamentu, bagaż podręczny ma zostać ujednolicony do wymiarów co najmniej 55x40x20 cm oraz do wagi maksymalnie 7 kg. Taki zapis znalazł się w projekcie rozporządzenia Komisji Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego. I wszystko wskazuje na to, że czeka nas rewolucja.
Zmiany będą korzystne dla pasażerów, ale zaszkodzą przewoźnikom, którzy dziś narzucają własne wymiary bagażu podręcznego, sukcesywnie je zmniejszając, dzięki czemu mogą zarabiać krocie na pasażerach niemieszczących się w limicie.
Nic zatem dziwnego, że propozycja europarlamentu spotkała się z ostrą krytyką branży lotniczej. Protestują m.in. Ryanair, Lufthansa, easyJet i Air France-KLM, które już grożą, że wdrożenie nowego prawa spowoduje wzrost cen biletów.
Niestety, nie nastąpi to zbyt szybko. Najpierw projekt zmian musi trafić pod głosowanie plenarne Parlamentu Europejskiego, co nastąpi prawdopodobnie jesienią. Następnie ruszą negocjacje z Radą UE i Komisją Europejską. Realnie zatem możemy liczyć na to, że wymiary bagażu podręcznego na trasach w Unii Europejskiej zostaną ujednolicone najwcześniej przed przyszłorocznymi wakacjami.