All inclusive zawsze oznacza to samo? Niekoniecznie!

Krzysztof Jagielski
23.05.2018

Uważne czytanie ofert biur podróży powinno być oczywistością dla każdego turysty, którza mierza zapłacić ciężkie pieniądze za swoje wymarzone wakacje. Tymczasem realia często są zupełnie inne. Nie brakuje klientów, którzy poprzestają na przejrzeniu folderu i kierując się atrakcyjną ceną, od razu podpisują umowę. W ten sposób można bardzo łatwo dać się „naciąć”. Przykładem jest tutaj chociażby bardzo szeroka interpretacja pojęcia „all inclusive”. Okazuje się, że w każdym hotelu może to oznaczać coś zupełnie innego. O szczegółach przeczytasz w naszym poradniku.

All inclusive w wersji „soft”

Taki dopisek powinien wzmóc Twoją czujność. Jeśli hotel oferuje all inclusive w wersji „soft”, to nie masz co liczyć na bezpłatny dostęp do wszystkich smakowitości serwowanych w barach i restauracjach. Zwykle oznacza to serwowanie tylko trzech posiłków dziennie, w dodatku w określonych porach. Dodatkowo turyści mają do dyspozycji napoje, ale tylko bezalkoholowe. Za resztę trzeba już płacić.

All inclusive w wersji „light”

Jak łatwo się domyślić, jest to mocno okrojona wersja standardowego wyżywienia „wszystko w cenie”. Najczęściej spotyka się wariant, w którym turyści otrzymują trzy posiłki główne oraz określoną liczbę napojów (zwykle bezalkoholowych) serwowanych w ciągu dnia.

All inclusive w wersji „24h”

Bardzo popularny wariant wśród polskich turystów. Hotel w ten sposób deklaruje, że jego goście mogą korzystać ze świadczeń bufetowo-barowych przez całą dobę. Uwaga jednak! W hotelach z opcją „24h” może być naprawdę głośno, oczywiście za sprawą gości korzystających z oferty nocnych barów.

All inclusive w wersji „Plus”

W przypadku takiego pakietu hotel może zaoferować także usługi dodatkowe, niezwiązane z gastronomią. Mogą to być np. zabiegi SPA czy serwis plażowy, ewentualnie bezpłatne leżaki na plaży czy jedna wycieczka do atrakcji turystycznej.

All inclusive w wersji „Ultra”

Spotyka się także określenia „total” i „premium”, jednak zawsze chodzi o to samo. Taki pakiet jest przeznaczony dla najbardziej wymagających turystów, którzy nie zamierzają ruszać się z hotelu i chcą w pełni wykorzystać jego świadczenia. W takiej wersji wyżywienia można bezpłatnie korzystać z zasobów barku pokojowego, zamawiać ekskluzywne alkohole czy jedzenie do pokoju, jadać w restauracjach a la carte (bez limitu) czy brać udział w specjalnych animacjach, dodatkowo płatnych dla pozostałych gości.

Warto zatem dokładnie zapoznać się z ofertą biura podróży, aby mieć pewność, że wybrany pakiet all inclusive rzeczywiście odpowiada oczekiwaniom rodziny. Dzięki temu po przyjeździe na miejsce nie będzie przykrego (i kosztownego) rozczarowania.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Na naszej stronie korzystamy z plików cookies w celu spersonalizowania reklam, więcej informacji.