Warszawa w piosence: WARSZAWA // Zygmunt Staszczyk

Mateusz Rąbalski
05.11.2015

WARSZAWA

Słowa i muzyka:  Zygmunt Staszczyk ( Muniek)
>Wykonawca: T. Love (lider zespołu: Muniek)


Za oknem zimowo zaczyna się dzień,
Zaczynam kolejny dzień życia, 
Wyglądam przez okno, na oczach mam sen,
A Grochów się budzi z przepicia.
Wypity alkohol uderza w tętnice,
Autobus tapla się w śniegu.
Przez szybę oglądam betonu stolicę,
Już jestem na drugim jej brzegu.

Gdy patrzę w twe oczy zmęczone jak moje, 
To kocham to miasto zmęczone jak ja,
Gdzie Hitler i Stalin zrobili, co swoje,
Gdzie wiosna spaliną oddycha.

Krakowskie Przedmieście zalane jest słońcem,
Wirujesz jak obłok, wynurzasz się z bramy.
A ja jestem głodny, tak bardzo głodny,
Kochanie, nakarmisz mnie snami.
Zielony Żoliborz, pieprzony Żoliborz
Rozkwita na drzewach, na krzewach,
ściekami z rzeki. Kompletnie pijany,
Chcę krzyczeć, chcę ryczeć, chcę śpiewać.

Gdy patrzę w twe oczy zmęczone jak moje,
To kocham to miasto zmęczone jak ja,
Gdzie Hitler i Stalin zrobili, co swoje,
Gdzie wiosna spaliną oddycha.

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła,
A w knajpach zaczyna się picie,
Jest tłoczno i duszno, olewa nas kelner.
I tak skończymy o świcie.
Jesienią zawsze myślę o latach
Tak starych jak te kamienice.
Jesienią wychodzę z tobą na spacer
Przez pełne kasztanów ulice.

I patrzę w twe oczy zmęczone jak moje,
To kocham to miasto zmęczone jak ja,
Gdzie Hitler i Stalin zrobili, co swoje,
Gdzie wiosna spaliną oddycha.

 

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.