6 hotel, w których umarły gwiazdy

Maciej Piwowski
27.02.2017

Są takie hotele, których historia pewnie potoczyłaby się zupełnie inaczej, gdyby nie pewne nieoczekiwane zdarzenia. Mowa o śmierci, ale nie byle kogo, bo wielkich osobistości ekranu, muzyki i sztuki. Oto lista 6 hoteli, w których umarły gwiazdy, tym samym „robiąc” obiektom niezłą reklamę.

  1. Hotel Ritz w Paryżu – w tym hotelu w 1971 roku zmarła słynna Coco Chanel, najwybitniejsza kreatorka mody w historii, autorka małej czarnej i linii luksusowych perfum oraz galanterii. Coco miała wtedy 87 lat i co ciekawe, hotel Ritz (a dokładnie apartament numer 5) był domem Chanel przez 30 ostatnich lat jej życia.
  2. Beverly Hilton Hotel w Beverly Hills – w tym luksusowym hotelu w 2012 roku zmarła Whitney Houston. Gwiazda utonęła w wannie będąc pod wpływem kombinacji narkotyków i leków. Wybitna wokalistka miała 48 lat, a zmarła w pokoju numer 434.
  3. Swissotel Nai Lert Park Hotel w Bangkoku – w 2009 roku doszło tutaj do jednej z najbardziej zagadkowych śmierci gwiazdy. W jednym z pokojów znaleziono ciało 72 letniego Davida Carradine'a, który jest znany przede wszystkim z roli w filmie „Kill Bill” i różnych produkcji utrzymanych w konwencji sztuk walki. Aktor dostał zawału, ale został znaleziony w dość dwuznacznej sytuacji. Mianowicie wokół szyi i genitaliów miał okręcone liny, co wskazywało na jego specyficzne upodobania seksualne.
  4. Hotel D'Alsace w Paryżu – w 1900 roku w tym wówczas wątpliwej jakości przybytku zmarł wybitny pisarz Oscar Wilde, autor m.in. „Olivera Twista”. Dramaturg zmarł zostawiając po sobie spory rachunek do zapłacenia. Miał zaledwie 46 lat, ale od dawna ciężko chorował po pobycie w więzieniu za uprawianie sodomii. Ten hotel nadal istnieje, ale pod inną nazwą i jest dziś jednym z najbardziej luksusowych w Paryżu.
  5. Boscolo Exedra Hotel w Rzymie – w 2013 roku w jednym z hotelowych pokojów zmarł James Gandolfini, aktor znany przede wszystkim z roli w kultowym serialu „Rodzina Soprano”. Gandolfini dostał ataku serca w wieku 51 lat. Był reanimowany, ale bez skutku.
  6. Chateau Marmont w Los Angeles – w 1982 roku w tym hotelu przy słynnej Sunset Boulevard zmarł John Belushi – jeden z najlepszych komików i aktorów komediowych tamtego okresu. Miał zaledwie 33 lata. Ostatnie chwile przed śmiercią spędził z Robertem De Niro i Robinem Williamsem. W jego krwi znaleziono mieszankę speeda i heroiny. Ciało Belushiego znalazł następnego dnia jego trener personalny.

Gwiazdy od zawsze umierały i będą umierać w hotelach, ponieważ to w nich mogą oderwać się od sławy i mieć zapewnioną odrobinę prywatności. Szkoda, że robią to często w celu niszczenia swojego zdrowia.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.