
Każdy miłośnik Chorwacji słyszał o Pagu, Krk czy Korculi, ale Cres? To stosunkowo mało znana chorwacka wyspa, którą zdecydowanie warto uwzględnić w swoich wakacyjnych planach. Dlaczego? Co ją wyróżnia? Oto kilka argumentów.
Cres to świetna alternatywa dla zatłoczonej Krk czy półwyspu Istria. Odległość z Polski jest przyzwoita (około 1200 kilometrów z centralnych województw naszego kraju), dlatego jeśli szukasz miejsca, które nie jest jeszcze tak oblegane przez turystów, a jednocześnie nie trzeba do niego jechać dwa dni, to szczerze możemy Ci polecić właśnie wyspę Cres.
Wyspa Cres nie jest dzika, natomiast nie jest też tak zurbanizowana jak wiele innych regionów Chorwacji. Śmiało można tutaj poszukać dziewiczych terenów i nacieszyć się bliskością zachwycającej natury, o co niestety coraz trudniej w tym bałkańskim kraju, masowo zadeptywanym przez turystów.
Cres to raj dla fanów snorkelingu. Woda jest tutaj wyjątkowo czyta i przejrzysta – nie ma nawet porównania z tą oblewającą wybrzeże Istrii. Jeśli Twój wymarzony scenariusz urlopowy zakłada podziwianie podwodnego świata, relaks, cieszenie się ciszą i spokojem czy pływanie na SUP-ie, to trudno o lepszy wybór niż właśnie Cres.
Cres nie jest destynacją dla fanów podziwiania zabytków i całodziennego zwiedzania zatłoczonych miast. To świetny kierunek dla tych, którzy preferują aktywny wypoczynek blisko natury. Na Cres warto zabrać rowery (choć można je też wypożyczyć) i objechać całą wyspę, zaglądając również na sąsiednią Mali Losinj. Koniecznie spróbuj pływania na SUP-ie, wypożycz też kajak, aby odkryć dzikie plaże, na których nie spotkasz ani jednego turysty.
Cres to jedno z ostatnich miejsc w Chorwacji, które pozwala doświadczyć autentycznego piękna chorwackiej przyrody bez tłumów, kiczowatych atrakcji i głośnych imprez. Polecamy!