Nawigacja do jazdy w terenie – na co zwrócić uwagę?

Andrzej Winnicki
05.09.2015

Zdecydowana większość kierowców doskonale wie, jak używać nawigacji samochodowej. Porządne modele z dobrymi mapami (również w formie aplikacji na smartfony) nie mają żadnego problemu z poprowadzeniem nas do celu w miastach i na drogach całej Europy. Co się jednak stanie, gdy nawigację będziemy chcieli przetestować w bardziej ekstremalnych warunkach? Z takim dylematem mierzą się szczególnie fani off-roadu. Dla nich istnieją nieco inne propozycje.

Dlaczego zwykła nawigacja nie nadaje się do pracy w terenie?

Z prostego powodu – mapy stworzone do nawigowania w warunkach „cywilnych” bazują na sygnale GPS, który w bardzo słabo zurbanizowanym terenie czy w gęstym lesie może być zawodny. W terenie wskazania muszą być oparte głównie na ukształtowaniu terenu i kompasie.

Druga sprawa to mapy. Te przeznaczone do nawigowania w warunkach miejskich mają bardzo słabe pokrycie dróg gruntowych i leśnych duktów, nie mówiąc już o absolutnym odludziu. Dlatego właśnie do zastosowań off-roadowych wykorzystuje się mapy topograficzne.

Nawigacje terenowe – droga zabawa

Nawigacje stworzone do obsługiwania map topograficznych i pracy w trudnym terenie są niestety dość kosztowne – nawet na prosty model dla motocyklistów trzeba przeznaczyć ponad 1000 złotych. Cena rośnie wraz z jakością samego urządzenia oraz dokładnością map. Dlatego na początek można zastanowić się nad wybraniem nawigacji turystycznej. Będzie pomocna przy szukaniu punktów orientacyjnych, ale warto pamiętać, że przelicza ona trasę dla ruchu pieszego – auto nie wszędzie się zmieści. Nie jest to jednak propozycja dla osób oczekujących dokładności, bo tego typu nawigacje działają bardziej na zasadzie wyznaczania najkrótszej drogi na przełaj.

Jeśli chodzi o urządzenia naprawdę dobrej jakości i dedykowane do nawigowania w terenie, to bez wątpienia liderem rynku jest firma Garmin. W ofercie tego producenta znajdziemy np. bardzo popularny model Zumo 550, który bazuje na dokładnych mapach, dużych przyciskach i solidnej obudowie. Niestety, jest to droga zabawka, na którą trzeba wydać około 2500 złotych.

Nie zapominajmy, że urządzeń nawigacyjnych potrzebują też żeglarze. Dla nich Garmin ma inną propozycję – GPSmap 278. Nawigacja jest oczywiście wodoodporna, można ją dodatkowo wyposażyć w sonar. Urządzenie spokojnie poradzi sobie w dzikim terenie, ale też w miejskiej dżungli.

Nawigacja terenowa na smartfona? Do wyboru, do koloru

W oficjalnych sklepach z nawigacjami znajdziecie zatrzęsienie lepszych i gorszych, darmowych i płatnych, online i offline programów, które według zapewnień ich twórców mają świetnie poprowadzić Was w dzikim terenie. Trudno je wszystkie przetestować, dlatego warto poszukać OziExplorera.

Jest to program obsługujący najpopularniejsze, również dostępne w sieci, mapy topograficzne. Aplikacja działa pod Windows Phone i Androidem. Spokojnie radzi sobie w większości sytuacji, ale warunkiem jest jednak choć podstawowa umiejętność czytania map.

Wybór całych nawigacji, map lub aplikacji przydatnych osobom potrzebującym wsparcia w terenie jest spory. Oczywiście warto po nie sięgać tylko wtedy, gdy naprawdę zapuszczamy się w bardzo dziki teren. Jeśli naszym „off-roadem” ma natomiast być dojazd drogą gruntową do gospodarstwa, poprzestańmy na zwykłych nawigacjach – te z dobrymi mapami zaczynają mieć problemy dopiero w prawdziwej głuszy.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie